Mobilizowanie emocji

· Thanissaro Bhikkhu · Medytacje 3

Mowa pokazuje, że medytacja wymaga zaangażowania nie tylko rozumu, lecz także emocji. Thanissaro Bhikkhu omawia, jak saṃvega, ufność, ciekawość, radość, rozwianie złudzeń i beznamiętność mogą wspierać praktykę, jeśli są właściwie rozumiane i kierowane. Szczególny nacisk kładzie na pracę z oddechem jako sposób rozwijania skupienia, pomysłowości i wewnętrznego pokarmu, który pomaga porzucać mniej umiejętne źródła zaspokojenia.

Nagranie

Pobierz MP3

Tekst mowy

Medytacja musi angażować nie tylko myślącą część umysłu, lecz także część emocjonalną. W przeciwnym razie staje się sucha i nie kształci cię w pełni. Warto więc zastanowić się nad emocjami, które powinny być obecne w medytacji, aby trening był pełniejszy.

Pierwszą emocją, jaką masz wnieść do treningu, jest saṃvega. To uczucie, które książę Siddhattha odczuł, widząc starca, chorego i zmarłego. Saṃvega to słowo, które nie ma dokładnego odpowiednika po angielsku. Oznacza poczucie wstrząsu, przygnębienia albo pilności i jest spokrewnione z przymiotnikiem saṃvigga, czyli „przerażony”. To otrzeźwiające uświadomienie sobie, jakie naprawdę jest życie: że przyjemności, za którymi gonisz, są przemijające i nigdy naprawdę nie dają zaspokojenia. Spójrz na samego siebie: ty także przemijasz. A ilość cierpienia w życiu? Życie nie tylko przemija – zanim całkiem przeminiesz, jest w nim także wiele cierpienia.

Jest ten słynny fragment, w którym Buddha mówi, że w oceanie jest mniej wody niż łez, które wypłakałeś w ciągu swoich wielu żywotów. Wypiłeś więcej mleka z piersi matki – czy twoja matka była człowiekiem, psem czy czymkolwiek innym – niż jest wody w oceanie. Jak podsumowuje Buddha, samo myślenie o tych sprawach powinno wystarczyć, by wzbudzić w tobie poczucie grozy, przygnębienia i beznamiętności, tak silne, żebyś zapragnął osiągnąć uwolnienie.

Sama saṃvega może być bardzo przygnębiającym rozpoznaniem, dlatego musi iść w parze z pasādą, czyli ufnością: ufnością, że istnieje wyjście. W znanej opowieści o młodym księciu Siddhatcie, który zobaczył starca, chorego i zmarłego, zobaczył on także leśnego wędrownego ascetę. To była jego czwarta wizja. Po zobaczeniu leśnego wędrownego ascety uświadomił sobie: „To musi być droga wyjścia. Jeśli istnieje jakiekolwiek wyjście, to właśnie to”. I podążył za tym przekonaniem z silnym poczuciem jasności i ufności.

Ajaan Suwat, kiedy prowadził tu medytację w Metta, często mówił: „Zacznij od poczucia pasādy, od przekonania, że to jest twoja droga wyjścia. Trwaj przy praktyce z takim poczuciem przekonania, ufności i pragnienia. Jeśli podchodzisz do medytacji byle jak, byle jakie będą też rezultaty. Naprawdę musisz być oddany temu, co tutaj robisz”. Albo, jak mówił Ajaan Fuang: „Jeśli chcesz dobrze medytować, musisz być naprawdę pochłonięty medytacją”. Musisz wejść w medytację całym sobą, tak aby naprawdę zaangażowała twoją wyobraźnię. Co można zrobić z umysłem, kiedy skupiasz go na oddechu? Co można zrobić z oddechem? Jak możesz nauczyć się odnosić do oddechu w sposób, który pozwoli ci osiąść i zobaczyć, co dzieje się w umyśle? Bądź ciekawy. Sprawdź.

Kiedy napotykasz przeszkody, potrzebujesz dociekliwego umysłu, który się nie poddaje, który próbuje znaleźć sposób, by je obejść, z przekonaniem, że taki sposób istnieje. Właśnie po to jest ufność. Jeśli zgubisz się w lesie i jesteś przekonany, że nie ma wyjścia, to wyjścia nie będzie. Jeśli myślisz, że istnieje wyjście, przynajmniej masz szansę je znaleźć.

Kiedy więc w medytacji natrafiasz na trudności, ufaj swojej pomysłowości i korzystaj z niej tak bardzo, jak potrafisz. Jeśli zauważasz, że kontrolujesz oddech, to naturalne, że będziesz go kontrolować. W istocie ważne jest, żeby uświadomić sobie, że tak się dzieje. Często mówi się: „Pozwól oddechowi wchodzić i wychodzić samemu. Nie kontroluj go”. Ale wtedy nie zauważasz, w jaki sposób go kontrolujesz. Cała kontrola schodzi pod powierzchnię. To, co robimy tutaj, polega na wydobyciu kwestii kontroli na światło dzienne. Skoro i tak kontrolujesz oddech, spróbuj robić to świadomie i umiejętnie.

A co kontroluje oddech? Jest zamiar i jest postrzeganie. Czy potrafisz jasno widzieć swoje zamiary i sposoby postrzegania? Czy potrafisz zmienić swój zamiar tak, by był bardziej wrażliwy na to, czego naprawdę potrzebuje oddech? Czy potrafisz zmienić swój sposób postrzegania oddechu tak, aby sposób, w jaki go kontrolujesz, powodował mniej napięcia i mniej szkody? Jakie sposoby myślenia o oddechu wchodzącym do ciała i wychodzącym z ciała pomagają przezwyciężyć niezdrowe albo nieumiejętne sposoby kontrolowania oddechu? Jakie różne rodzaje energii oddechu są w ciele? Temu także się przyjrzyj.

Odkryjesz, że różne rodzaje energii oddechu są pomocne w różnych momentach. Kiedy masz problemy z dolną częścią pleców, dobrze jest myśleć o energii oddechu, która nieustannie unosi się od podeszw stóp, wzmacnia plecy, gdy idzie w górę, a potem wychodzi przez czubek głowy. Jeśli w klatce piersiowej jest napięcie, pomyśl, że rozprasza się ono na zewnątrz przez barki, ramiona i palce. Innymi słowy, używaj swojej pomysłowości, aby coraz bardziej interesować się pozostawaniem w chwili obecnej.

Zbyt często podchodzimy do praktyki skupienia jak do ćwiczenia w zmuszaniu umysłu, by pozostawał nieruchomy: żeby nie myślał, nie ruszał się, niczego nie robił. I oczywiście, gdy tylko powiesz mu, żeby się nie ruszał, zacznie się wiercić jak małe dziecko, któremu kazano siedzieć spokojnie na krześle. Ale jeśli dasz dziecku coś do zabawy, coś do badania, może się uspokoić i całkowicie tym pochłonąć. Może siedzieć na krześle godzinami bez narzekania.

Staraj się więc angażować swoją pomysłowość w trakcie praktyki. I zawsze miej ufne przekonanie, że niezależnie od tego, jaki problem pojawia się w twojej medytacji, istnieje sposób, by go obejść. Ta ufność pomoże ci przejść przez trudności. Oczywiście sama ufność nie wystarczy. Musisz także używać swojej pomysłowości, aż zaczniesz widzieć rezultaty. A kiedy zaczniesz je widzieć, pojawi się poczucie swobody, a w końcu poczucie radosnego uniesienia – poczucie pełni albo odświeżenia.

Kiedy wreszcie zrozumiesz, jak być z oddechem świadomie i celowo, a zarazem pozwolić energii oddechu dawać poczucie pełni w każdej najmniejszej komórce ciała, pojawia się radosne uniesienie. Możesz je podtrzymywać, ucząc się utrzymywać właściwą ilość nacisku, tak aby nie ściskać oddechu, nie popychać go ani nie ciągnąć – a niektórzy doświadczają tego jako uczucia tonięcia. Są tak przyzwyczajeni do oddychania w określony sposób albo do kreskówkowego wyobrażenia umysłu o tym, co oddech musi robić, gdy wchodzi do ciała i z niego wychodzi, że kiedy w końcu porzucają to kreskówkowe wyobrażenie, pojawia się uczucie tonięcia. Niektórzy uważają to za naprawdę przerażające, ale w ogóle nie ma się czego bać. Po prostu z tym siedź. Jeśli oddech ma wejść, wejdzie. Jeśli nie ma wejść, nie martw się tym. Nie umrzesz. Oddech będzie musiał wejść w którymś momencie, jeśli naprawdę będzie musiał. A może nie będzie musiał. Może dostajesz wystarczającą ilość tlenu przez pory skóry.

Pozwól więc, aby oddech nie zakłócał niczego, co odczuwa się jako spokojne. Jeśli nie zakłócasz spokoju, rozwija on poczucie pełni, a wraz z nim poczucie swobody. Stajesz się znawcą własnego oddychania. Uczysz się naprawdę nim cieszyć. Taka doza radości jest również konieczną częścią ścieżki. To pokarm twojej medytacji. Kiedy uczysz się nim karmić, zaczynasz przyglądać się innym rzeczom, którymi karmił się umysł, i uświadamiasz sobie, że są one dość nędznym pożywieniem. W tym miejscu pojawia się poczucie nibbidy. Czasem tłumaczy się je jako rozwianie złudzeń, czasem nawet jako obrzydzenie albo odrazę. Oznacza poczucie, że masz już czegoś dość i że już cię to nie pociąga, ponieważ masz lepszy pokarm, którym możesz się karmić. Kiedy przywykniesz do dobrego, zdrowego pożywienia, odpycha cię śmieciowe jedzenie. Już go nie pragniesz.

Duża część wstępnej pracy wnikliwości polega na uczeniu się, jak utrzymywać poczucie spokoju, jak pozostawać ześrodkowanym z poczuciem pełni i jak dostosowywać je do potrzeb: jak rozweselić umysł, kiedy potrzebuje rozweselenia; jak uwolnić umysł, kiedy potrzebuje uwolnienia; jak ustabilizować go, kiedy potrzebuje ustabilizowania. I za każdym razem, gdy złapiesz go na tym, że wymyka się, by karmić się czymś innym, zapytaj siebie: „Dlaczego tam idziesz? Co dobrego daje ci takie karmienie się?”.

Duża część wnikliwości polega na zobaczeniu, że inne rzeczy, którymi karmiłeś się przez całe życie, naprawdę nie są warte wysiłku. Tutaj masz coś znacznie lepszego. Dopiero kiedy potrafisz używać skupienia jako podstawy do przezwyciężania namiętności, zwłaszcza namiętności zmysłowej, musisz przekroczyć samo skupienie. Wtedy twoje poczucie nibbidy, czyli rozwiania złudzeń, może zwrócić się ku skupieniu, ponieważ odkryłeś w umyśle coś, co nie musi się już niczym karmić – nawet przyjemnością i radosnym uniesieniem, nawet równowagą skupienia. Wtedy nibbidā i virāga, czyli beznamiętność, stają się całkowite. Wtedy mogą wyzwolić umysł.

Jak widzisz, medytacja obejmuje długi szereg różnych emocji. Buddha czasem mówi o smutku i radości bycia na ścieżce. One także wchodzą tu w grę. Smutek jest po prostu uświadomieniem sobie, że w życiu jest wiele niebezpieczeństw, a ty jeszcze nie osiągnąłeś celu. Ale uczysz się używać nawet smutku jako bodźca do praktyki. Jednocześnie powinien on być połączony z poczuciem ufności, przekonania i pragnienia, prowadzącym do radości, która przychodzi, kiedy rzeczywiście widzisz, że robisz postępy. Umysł może osiąść bardziej niż dawniej, ma większe poczucie dobrostanu, całości i pełni niż wcześniej. Możesz się tym radować.

Tak więc, chociaż ścieżka obejmuje intelektualne rozumienie rzeczy, to nie wszystko. Chodzi także o nauczenie się, jak mobilizować te różne emocje, z których część zwykle uważa się za negatywne: saṃvegę, smutek, rozwianie złudzeń, obrzydzenie. Mają one jednak swoje zastosowanie, więc ucz się rozwijać je przez całą drogę. Bez tych emocji praktyka donikąd nie prowadzi. Z nimi może doprowadzić cię do uwolnienia.

Źródło i licencja

Oryginalny tytuł
Marshalling the Emotions
Licencja
Creative Commons Attribution-NonCommercial 4.0 International (CC BY-NC 4.0)
Nota
Polska wersja została przygotowana w ramach niezależnego projektu edukacyjnego. Więcej o sposobie pracy: O projekcie.