Dobry humor
Mowa zachęca, by w medytacji utrzymywać dobry nastrój i poczucie humoru, nawet gdy praktyka idzie trudno. Thanissaro Bhikkhu pokazuje, że właściwy wysiłek wymaga dostrojenia energii: ani zbyt dużej presji, ani zbyt małej. Umiejętność cofnięcia się o krok, porzucenia samokrytyki i zachowania perspektywy pomaga kontynuować praktykę bez zniechęcenia i samozadowolenia.
Nagranie
Tekst mowy
Ajaan Suwat często zaczynał swoje wieczorne mowy Dhammy od tego, by wprowadzić się w dobry nastrój, podejść do medytacji z poczuciem ufności i przypomnieć sobie, że robi się coś bardzo dobrego. Może to być trudne, ale jest dobre. A to wymaga, żeby utrzymywać dobry nastrój bez względu na to, co się wydarzy, bez względu na to, jak źle będzie szło. Opanowanie pod presją jest w medytacji ważną umiejętnością: zdolność uśmiechania się do siebie bez względu na to, co się dzieje – to, co Tajowie nazywają uśmiechaniem się tygrysom na przekór. Ta zdolność uchroniła wielu medytujących przed zejściem z kursu, zniechęceniem i dopuszczeniem do tego, by ich medytacja się załamała.
Dlatego cokolwiek pojawia się w medytacji, traktuj to z dobrym humorem. Zdolność śmiania się z siebie jest prawdopodobnie jedną z najważniejszych zdolności, jakie masz jako osoba medytująca. To kwestia perspektywy, a także równowagi. W końcu kiedy medytujesz, musisz wywierać na siebie pewną presję. Bierzemy udział w poważnym przedsięwzięciu, ale nie możesz pozwolić, by stało się ponure. Sam sprawdź, jaka dokładnie presja jest właściwa i jak wywierać ją umiejętnie.
Prawdopodobnie słyszałeś historię o mnichu, który był wychowany tak delikatnie, że miał nawet włosy na podeszwach stóp. Kiedy spędzał wiele godzin na medytacji chodzonej, jego stopy oczywiście zaczęły się ścierać i krwawić, a on się zniechęcił. „Cóż” – powiedział sobie – „może lepiej wrócę do życia świeckiego”. Było to w czasach, kiedy Buddha jeszcze żył, więc Buddha przylewitował tam – czy nie chciałbyś, żeby Buddha przylewitował do ciebie, kiedy twoja medytacja idzie źle? Buddha przyszedł i powiedział do mnicha: „Kiedy byłeś osobą świecką, grywałeś na lutni, prawda?”. Mnich odpowiedział: „Tak”. „A co się działo, kiedy struny były zbyt napięte?”. „Pękały”. „A kiedy były zbyt luźne?”. „Nie dało się wydobyć z nich dobrego dźwięku”.
Wtedy Buddha powiedział: „Tak samo jest z medytacją. Najpierw dostrój swój poziom energii, ilość wysiłku, jaką możesz włożyć w medytację. A potem dostrój wszystkie pozostałe władze – przekonanie, uważność, skupienie, wnikliwość – do poziomu energii, którym potrafisz rozporządzać”. To jak strojenie gitary. Najpierw stroisz jedną strunę, a potem do niej dostrajasz pozostałe. W medytacji twoją pierwszą struną jest ilość energii, jaką masz do dyspozycji. Chcesz wywierać na siebie dość presji, by rzeczywiście uzyskać rezultaty, ale nie tak dużo, żeby pęknąć. A jednym z dobrych sposobów na wywieranie na siebie dużej presji bez pękania jest zachowanie dobrego poczucia humoru wobec całej sprawy, utrzymywanie dobrego nastroju.
Wiąże się to ze sposobem, w jaki mówisz do siebie w trakcie medytacji. Kiedy coś nie idzie dobrze, po prostu porzuć to, co nie idzie dobrze. Wróć do poziomu, na którym masz dość pewności, że potrafisz robić rzeczy właściwie. I nie wdawaj się w wyrzuty pod własnym adresem, bo one w niczym nie pomagają. Po prostu przypomnij sobie, że nie po to tutaj jesteśmy, porzuć to i idź dalej. Kiedy rozwijasz to poczucie dobrego nastroju, możesz stopniowo podnosić poziom presji – ilość czasu, jaki spędzasz z medytacją, wytrwałość, z jaką ją prowadzisz – bez pękania.
Dlatego cokolwiek pojawia się w medytacji, czy jest dobre, czy złe, czy jakiekolwiek inne, zawsze staraj się zachować dobre poczucie humoru. Nawet kiedy wydaje się, że sprawy idą dobrze, utrzymuj dobre poczucie humoru. Nie nadymaj się poczuciem własnej ważności ani własnym osiągnięciem, bo wtedy popadasz w samozadowolenie i łatwo o załamanie.
Kiedy pojechałem uczyć się u Ajaana Fuanga, jedną z pierwszych rzeczy, które naprawdę mnie do niego przyciągnęły, było jego poczucie humoru. Dobre poczucie humoru zwykle idzie w parze z mądrością. Zdolność cofnięcia się o krok i utrzymywania spraw we właściwej perspektywie – to właśnie czyni cię mądrym. I dokładnie tego potrzebujesz jako osoba medytująca. Dlatego kiedy sprawy zaczynają robić się ponure, kiedy wydaje się, że nic nie działa, po prostu cofnij się na chwilę i spróbuj odzyskać dobry humor. Przekonasz się, że to, bardziej niż cokolwiek innego, przeprowadzi cię dalej.
Źródło i licencja
- Oryginalny tytuł
- Good Humor
- Nota
- Polska wersja została przygotowana w ramach niezależnego projektu edukacyjnego. Więcej o sposobie pracy: O projekcie.